Delikatnie rzecz mówiąc, dziewczyna mnie irytowała, przysięgam. Gdy pół godziny temu weszła na halę, nie żałowała uwag w moją stronę, jak ”skróć wodze, nie masz z nim w ogóle kontaktu”, czy ”musisz trochę popracować nad dosiadem”. Jeżeli się nie mylę, od takich uwag mam trenerkę. Krótko rzecz mówiąc, Peggy była niesamowicie denerwującą, lecz naprawdę uroczą dziewczyną. Już kojarzyłem ją z niskim wzrostem i piegowatą twarzą.
Skróciłem wodze i popędziłem Silvera do kłusa. Przed zakrętem usiadłem w siodle i przesunąłem zewnętrzną łydkę za popręg; równo na zakręcie kasztan zagalopował. Przegalopowałem z nim dwa koła, po czym naprowadziłem na pierwszą przeszkodę ustawionego toru przeszkód, jaką była metrowa stacjonata. Koń w odpowiednim momencie wyskoczył i podwinął tylne nogi pod siebie. Przeszkoda pozostała w całości. Resztą parkouru przejechaliśmy równie gładko. Koń miał ujeżdżenie i skoki we krwi, chciałem jeszcze zobaczyć, jak będzie zachowywał się na torze crossowym. Po przeskoczeniu ostatniej przeszkody przeszedłem do kłusa, a następnie do stępa i poklepałem wałacha po łopatce.
- Cieszę się, że zdecydowałem się tobą zaopiekować. - szepnąłem do niego. - Świetny jesteś, stary.
Uznałem, że dam mu dzisiaj spokój ze skokami w siodle. Miałem ochotę jeszcze trochę potrenować, a Silver nie wyglądał na zmęczonego. Dlatego też, gdy tylko upewniłem się, że nikt nie będzie chciał korzystać z lewej ”skokowej”, części hali, zsiadłem z konia i odpiąłem popręg, zdjąłem z jego grzbietu siodło i odłożyłem je na jedną z przeszkód. Jazda na oklep to coś, co zawsze lubiłem. Szybko wsiadłem (z ziemi!) na wałacha i zacząłem pracować z nim w trzech chodach, nie przejmując się jeżdżącą obok Peggy. Kłusowałem, stępowałem i galopowałem z nim, aż uznałem, że dobrym pomysłem będą skoki na oklep. Szybko zacząłem robić to, o czym pomyślałem.
- Widzę, że jednak pracujesz nad dosiadem, tak jak ci doradziłam? - usłyszałem żeński głos.
Westchnąłem cichutko.
- Nie to miałem na myśli, jeżdżę na oklep dla zwykłej przyjemności. Poza tym to chyba ty powinnaś popracować nad dosiadem – ledwo siedziałaś w siodle, podczas kłusa ćwiczebnego. - odparłem z chytrym uśmieszkiem na ustach.
Peggy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz